Geoblog.pl    ElAnt    Podróże    Peru-Boliwia 2008    Crus del Condor czyli tam gdzie latają Kondory
Zwiń mapę
2008
15
sie

Crus del Condor czyli tam gdzie latają Kondory

 
Peru
Peru, Arequipa
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 12667 km
 
Pobudka o 2:45. Strome ściany kanionu otaczające dolinkę w której spaliśmy mienią się srebrzyście w blasku księżyca, a nad głową niebo pełne gwiazd i konstelacji nieba południowego - tu po raz pierwszy w życiu mogę na żywo zobaczyć Krzyż Południa! Krawędzią wzdłuż pionowych ścian kanionu płynąca rzeka wygrywa swoistą serenadę. Chciałoby się zostać dłużej, ale musimy się śpieszyć - o 3:00 wyjazd z kanionu i to na grzbiecie mułów (50 soli od muła bez targowania, bo były już dwa ostatnie więc wóz albo przewóz). Karawana złożona z kilku zwierząt pnie się coraz to wyżej wąską ścieżką często tuż przy krawędzi zbocza. Miejscami ciemno, że nic nie widać i tylko słychać stukot kopyt a wraz z nim nadzieja, że muł "wie" gdzie iść, bo o kierowaniu nim można zapomnieć - idzie po swojemu, na pamięć jak został nauczony. Chwile grozy to momenty kiedy jednemu mułowi zachce się minąć drugiego - wtedy to już tylko modlitwa. Tak czy siak adrenalina zapewniona a wrażenia niezapomniane! O świcie docieramy do Cabanaconde, gdzie czekamy za resztą ekipy by wyruszyć busem do Crus del Condor - punktu widokowego nad krawędzią kanionu Colca, skąd można zaobserwować przy odrobinie szczęścia szybujące kondory (zazwyczaj między 9:00 a 12:00). Na miejscu tłoczno - zajęliśmy więc strategiczne pozycje obserwacyjne i ... czekamy. Długo, ale opłaciło się - "polowanie" z kamerą i aparatem zakończyło się pełnym powodzeniem :) a wrażenia pozostaną na długo w naszej pamięci. Wracamy do Arequipy początkowo krętą drogą z której rozprzestrzenia się przepiękny widok na Dolinę Colca pokrytą polami tarasowymi. Tu i ówdzie mijamy po drodze indian Keczua w swoich kolorowych regionalnych strojach, a jadąc dalej już przez Altiplano natrafiamy na niespotykane nigdzie indziej na świecie Vicunie - zwierzęta wielbłądowate, z których uzyskuje się delikatną i cenioną wełnę. Jeszcze tylko zostaje do pokonania jeden z najwyższych punktów naszej podróży: Przełęcz Wiatrów (4950m n.p.m.). Stąd roztacza się niesamowita panorama na osiem okolicznych wulkanów ze szczytami pokrytymi lodem. Do Arequipy docieramy późnym popołudniem pełni wrażeń, strudzeni ale szczęśliwi.
Informacja:
- bilet turystyczny: 35 $ (umożliwia poruszanie się po całej strefie Colca)
- wypożyczenie muła: 40-50 Soli
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (18)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedzili 2.5% świata (5 państw)
Zasoby: 27 wpisów27 1 komentarz1 353 zdjęcia353 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
08.08.2008 - 29.08.2008